poniedziałek, 1 lutego 2016

...lutowy poranek...

...pierwszy:) Korzystając z chwilowej przerwy między : padaniem deszczu i padaniem deszczu ze śniegiem, wybrałam się na poranny spacer, oczywiście w ulubione miejsce:)
 
 
..i tak spacerując, odniosłam wrażenie, że jakiś dziwny zastój zapanował w przyrodzie.. Kaczki mało energiczne dzisiaj, zupełnie tak, jak ja...bo i skąd czerpać energię.. z deszczu? Kolejny ciemny, szaro-bury dzień z ledwie widzialnymi przebłyskami słońca...
 
...aparat zabrałam , chyba już  z przyzwyczajenia...ale wielkiego pożytku dzisiaj z niego i ze mnie nie było.. i tak spuszczając nos na "flintę", zakończyłam spacer...
 
 
Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. Wszystko czeka na wiosnę. Zdjęcia wspaniałe!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..ja także:) Choć czuję pewien niedosyt zimy i mam nadzieję, że luty pokaże jeszcze piękne , białe oblicze, byle tylko niedługo:) A w marcu , z każdym dniem bliżej wiosny, słońca, lata...:) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Niestety jest okropnie:( A już myślałam że będzie zima...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak okropnie. Deszcz, wiatr, wiatr i deszcz ...ileż można.. :) Pozdrawiam mimo wszystko ciepło

      Usuń
  3. Depresyjny nastrój chyba udzielił się kaczkom , mimo takiej pogody zdjęcia wyszły boskie !!! Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu ,dziękuję , że zostawiłeś po sobie ślad :)